Reportaże

Reportaż Roberta Maja

Bilbao, Muzeum Guggenheima Tulipany



Nasza ulubiona plaża Hondariza Atxabiribil

Ocean Atlantycki


Carcassonne nocą

Średniowieczny zamek Butron

Bilbao, Muzeum Sztuk Pięknych

Kościółek San Juan Gaztelugatxe



W tym roku byliśmy na naszej czwartej wymianie z Intervacu. Jak za każdym razem poznaliśmy ciekawych ludzi i niezwykłe miejsca. Tym razem celem naszej wakacyjnej przygody była Hiszpania a właściwie jej niepokorny region Kraj Basków. Zaplanowaliśmy podróż do Bilbao z dwoma noclegami we Francji: w Belfort i Angouleme.

Bilbao przywitało nas deszczową pogodą, którą wykorzystaliśmy na program obowiązkowy - zwiedzanie ciekawych miejsc w mieście. Z uwagi na wielogodzinne kolejki (!) do wejścia, najbardziej znane Muzeum Sztuki Współczesnej Fundacji Guggenheima zwiedziliśmy za trzecim podejściem (tuż po otwarciu nie ma kolejek). Przyznam szczerze, że bardziej zachwyciła nas niezwykła bryła budynku niż prezentowane tam dzieła sztuki współczesnej. Zupełnie odwrotnie było z Muzeum Sztuk Pięknych, gdzie nie mogliśmy oderwać oczu od fantastycznych zbiorów malarstwa od renesansu po czasy współczesne.

Pogoda była coraz ładniejsza przyszedł więc czas na eksplorowanie wybrzeża. Wokół Bilbao jest kilkanaście zatoczek i każdy może wybrać najlepszą dla siebie. Tu kilka słów o języku baskijskim, który nie jest podobny do żadnego z języków europejskich. Sporą trudność sprawiało nam zapamiętywanie nazw ulic czy miejscowości podawanych po baskijsku i po hiszpańsku. Nasza plaża nazywała się Hondariza Atxabiribil i Arrietara Plaja.

Ciepły ocean, przyjemne słońce i urokliwe plaże rozleniwiły nas i sporadycznie wybieraliśmy się na wycieczki po okolicy. Chcieliśmy zobaczyć jedno z najważniejszych i jednocześnie najtragiczniejsze miejsce dla Basków - Guerenika/Gernika. Miasto, siedziba parlamentu baskijskiego, na polecenie Franco została w 1937 roku zbombardowana przez niemiecką eskadrę Condor. Tragedia wstrząsnęła ówczesną Europą, a przebywający na emigracji Pablo Picasso namalował obraz Guerenica pełen symbolicznych odniesień.

Innym ważnym dla Basków miejscem jest malowniczy eremicki kościół San Juan Gaztelugatxe. W zupełnie inny świat przeniosło nas oglądanie średniowiecznego zamku Butron. Niestety dobiegał końca nasz dwutygodniowy pobyt w Bilbao.

Przed nami była jeszcze zaplanowana na cztery dni podróż powrotna. Staraliśmy się tak dobrać trasę, by podróżować nieznanymi nam jeszcze regionami Francji. Mijając Pireneje, poprzez Gaskonię zmierzaliśmy do Carcassonne. Średniowieczne miasto odbudowane w XIX wieku oglądaliśmy o zmierzchu i nastrojowo oświetlone nocą. Zachęceni przez naszych sąsiadów następnego dnia podziwialiśmy z kolei arcydzieło współczesnej sztuki inżynierskiej wiadukt w Millau. Potem jeszcze Drezno, Zwinger i najpiękniejsza kolekcja porcelany chińskiej, japońskiej i miśnieńskiej.

Witaj, równie niezwykły Krakowie...