Reportaże

Reportaż Magdaleny Łanuszka

Wiele miesięcy temu postanowiliśmy wziąć cichy ślub w Pradze. Chcieliśmy żeby było wyjątkowo i żebyśmy mogli przeżyć tą chwilę sami - w tym celu dzięki Intervacowi wymieniliśmy się na weekend z rodziną z Czech :) Oficjalnie był to zwykły czterodniowy wyjazd z przyjaciółmi, w rzeczywistości zaś przyjaciele Ci zostali naszymi świadkami. Rodzina z Pragi nie wiedziała nawet, że bierzemy ślub przebywając w ich mieszkaniu… I tak, bez obecności nikogo z rodziny, zawarliśmy związek małżeński w kościele św. Wojciecha w Pradze 2 lipca 2006 roku :). W tym czasie rodzina z Pragi spędziła miłe dni w Krakowie. Ich praskie mieszkanie znajdowało się na przedmieściach, kościół zaś w centrum, przez co dodatkowym wspomnieniem jest dla nas podróż na własny ślub - praskim metrem :-) Po ceremonii zostawiliśmy odświętne ubrania na plebanii i wyruszyliśmy na "weselny" obiad - upatrzona wcześniej restauracja okazała się być zamknięta, co nie wytrąciło nas z dobrego nastroju i na "chybił-trafił"" poszliśmy do pierwszej knajpy jaką znaleźliśmy, co zresztą okazało się doskonałe.

Tak jak planowaliśmy, nasz "Intervacowi" ślub był wyjątkowym wydarzeniem - zbyt intymnym, by pisać o nim więcej... jedno jest pewne: już planujemy wymianę z Pragą w przyszłym roku - na rocznicę :)


Magdalena Łanuszka